wtorek, 7 października 2008

})I({

rano pokłóciłam się z rodzicami "masz wrócić 15.20" potem podróż z Oleszką i spotkanie z M, w szkole pierwsza biola i powtórzenie :/. Po szkole znowu mój kot i do domu 16.20, w autobusie spotkałam się z mamą i nie zareagowała na to co widziała i to mnie cieszy (!!!). Do tego ten dzień mogę znowu zaliczyć do tych z serii totalne opierniczanie się i przez to jutro odpuszczam sobię niemiec. Musze jeszcze nauczyć się na WOS bo kartkówka i referat a ja nawet nie zajżałam oczywiście. Już mi się spać chce więc chyba i WOS sobie odpuszczę i naucze się w szkole, kurde jakiego ja lenia złapałam...

Brak komentarzy: