Wakacje lecą jak głupie, a ja nawet nie mam czasu żeby tu cokolwiek wpisac. Po zakończeniu kariery czereśniary robie w borówkach i znowu nie mam ani chwili dla siebie i dla kota. Rano jade pod wgw. potem koło 3 wracam do domu, czasem soko, bo cola. O 16.10 Magda M i albo Oleszka, albo jakieś inne dziwne zajęcie. Wczoraj mi się udało na szczęście miec wolne i dzięki temu spotkałam się z M, bo ogólnie 13 miesiąc dał nam w kośc (choc szczerze mówiąc przesądna nie jestem).
Jutro jeszcze pracuje, ale chyba sobote mam wolną, przynajmniej tak szefowa gadała na spotkanie BHP, które było jedynie durną pogadanką, bo do zaleceń nie stosuje się nawet ona. W niedziele Oleszki 18 i będe musiała to odbębnic. A tak w ogóle za tydzień jade do M na 18. Nawet nie musiałam toczyc wojny z rodzicami, sami z siebie mi pozwolili. No i w sumie tyle.
Chyba musze tu częsciej zaglądac. Mody na sukces nie obiecuje, ale w drugą strone tez nie będe przesadzac, narazie.
czwartek, 30 lipca 2009
niedziela, 5 lipca 2009
i znowu nie mam pomysłu na tytuł
we wtorek rzucilismy z M prace i bardzo się ciesze, bo poczułam wakacje, szkoda mi trochę tych pieniędzy, które mogłam zarobic, ale odrobie sobie na borówkach. Tam będe robiła od 7 do 14, muszę dojechac tylko do grochowa i pewnie ze 400PLN zarobie. Nie obył sie tydzien bez kłutni tez i pierwszy raz spotkalismy się z Miśkiem w te wakacje luzno w soko. Połazilismy troche a potem burza była i M poleciał na autobus, a ja troche się po gamie pokręciłam, bo oczywiście obowiązkowo cola light. Jak wracałam do domu to znowu padało i to tak, że troszke bolało i nie mogłam głowy podniesc, bo robiło się jak pod prysznicem i leciała mi woda do oczu. Jak weszłam do domu to ciotka się przeżegnała i poleciała po ręcznik. O dziwo mama przemilczała sytuację.
Stwierdziłam, że w te wakacje obowiązkowo musze zrzucic kilka kilogramów. Narazie idzie mi opornie, ale i tak pół kilo polecialo i jestem z siebie dumna.Nic dziwnego w sumie, bo nie było dnia, żebym nie była w soko rowerem. Jestem tak łapczywa na cole, że nawet 10 km nie sprawia problemu. Do tego opaliłam się i już mi skóra złazi, ale mam nadzieje, że to dopiero początek.
Paula powiedziała mi dzisiaj, że zrobiła się na rudo, Ja też postanowiłam coś zmienic. Ide jutro do fryzjera i zrobie sobie grzywke, a potem przemaluje się na czarno. Narazie tylko szamponetką, bo boje się troche, że wyjdzie na emo, bo ja w sumie jestem blada i mi chyba czarny nie bedzie pasowa. Poza tym jutro spotakam się z miiiisiiiiem :***
Stwierdziłam, że w te wakacje obowiązkowo musze zrzucic kilka kilogramów. Narazie idzie mi opornie, ale i tak pół kilo polecialo i jestem z siebie dumna.Nic dziwnego w sumie, bo nie było dnia, żebym nie była w soko rowerem. Jestem tak łapczywa na cole, że nawet 10 km nie sprawia problemu. Do tego opaliłam się i już mi skóra złazi, ale mam nadzieje, że to dopiero początek.
Paula powiedziała mi dzisiaj, że zrobiła się na rudo, Ja też postanowiłam coś zmienic. Ide jutro do fryzjera i zrobie sobie grzywke, a potem przemaluje się na czarno. Narazie tylko szamponetką, bo boje się troche, że wyjdzie na emo, bo ja w sumie jestem blada i mi chyba czarny nie bedzie pasowa. Poza tym jutro spotakam się z miiiisiiiiem :***
Subskrybuj:
Posty (Atom)