niedziela, 5 lipca 2009

i znowu nie mam pomysłu na tytuł

we wtorek rzucilismy z M prace i bardzo się ciesze, bo poczułam wakacje, szkoda mi trochę tych pieniędzy, które mogłam zarobic, ale odrobie sobie na borówkach. Tam będe robiła od 7 do 14, muszę dojechac tylko do grochowa i pewnie ze 400PLN zarobie. Nie obył sie tydzien bez kłutni tez i pierwszy raz spotkalismy się z Miśkiem w te wakacje luzno w soko. Połazilismy troche a potem burza była i M poleciał na autobus, a ja troche się po gamie pokręciłam, bo oczywiście obowiązkowo cola light. Jak wracałam do domu to znowu padało i to tak, że troszke bolało i nie mogłam głowy podniesc, bo robiło się jak pod prysznicem i leciała mi woda do oczu. Jak weszłam do domu to ciotka się przeżegnała i poleciała po ręcznik. O dziwo mama przemilczała sytuację.
Stwierdziłam, że w te wakacje obowiązkowo musze zrzucic kilka kilogramów. Narazie idzie mi opornie, ale i tak pół kilo polecialo i jestem z siebie dumna.Nic dziwnego w sumie, bo nie było dnia, żebym nie była w soko rowerem. Jestem tak łapczywa na cole, że nawet 10 km nie sprawia problemu. Do tego opaliłam się i już mi skóra złazi, ale mam nadzieje, że to dopiero początek.
Paula powiedziała mi dzisiaj, że zrobiła się na rudo, Ja też postanowiłam coś zmienic. Ide jutro do fryzjera i zrobie sobie grzywke, a potem przemaluje się na czarno. Narazie tylko szamponetką, bo boje się troche, że wyjdzie na emo, bo ja w sumie jestem blada i mi chyba czarny nie bedzie pasowa. Poza tym jutro spotakam się z miiiisiiiiem :***

1 komentarz:

eNoiDe pisze...

Ty, no to musisz se zaktualizować foto na profilu.