sobota, 4 października 2008

czemu w sobotę jest niedziela?

Masakra dzisiaj od samego rańca mam wrażenie, że jest niedziela, pewnie dlatego że nienaturalnie dużo dzisiaj się uczę. Ale to konieczność bo jutro wawa i zobaczę mieszkanko po remonciku. A i wydam moje zaoszczędzone pieniądze nareszcie i kupie sobie trochę ciuchów :D
Dzisiaj rano zaliczyłam Soko i o dziwo namówiłam mamę na colę zero (4 butelki??!!) ale to tylko dlatego że plusa zamykają i wyprzedają wszystko co tam jest i na butelce coli 2 zł zeszli (!!) żal było nie kupić. potem w domu kroiłam leczo (NIENAWIDZĘ) i nauka bo kiedy jak nie dzisiaj no ale za dużo i tak nie zrobiłam bo jakoś totalnie nie mam weny a poza tym pojechałam do czerwonki. Znowu przesiedzieliśmy 3 godziny u Kubusia (i ciotki Renaty o dziwo) i godzina u babci. Dopiero co przyjechaliśmy do domu i teraz kminie jak zabrać się do sprzątania i nauki bo póki co to kompletnie mi się nie chce ruszać. Rozleniwiłam się no ale przecież sobota nie jest dniem dobrym do nauki :/ kurde a jeszcze jutro coś mama mówiła że będe miała angielski ale ciekawe jak skoro wrócimy pewnie gdzieś o 22, to myślę że jeszcze mi darują.

Brak komentarzy: