niedziela, 30 listopada 2008
niedzielosobotopiątkowy ostatni dzień listopada....
Kiedy ja tu ostatnio byłam?? MASAKRA chyba się sowie zapomniało znowu... ale i tak dobrze że jakoś wpadłam na to żeby dzisiaj napisac. Proszę państwa Ola nie miała weekendu bo była w wawie na durnych zajęciach rysowania kresek ołówkiem i tyłek ją boli do teraz od siedzenia 4 godziny na twardym przecle. W niedziele Ola miała angola i uczyła się do szkoły a teraz leniuchuje. Aha a co do tygodnia bo wtedy też nic nie pisałam ale w sumie nie było o czym pisac. Codziennie to samo... rutyna. Już mnie powoli zaczyna to wkurzac sle jeszcze 2 tygodnie i wolne a potem 2 tygodnie i 2 tygodnie w szkole a potem 2 tygodnie ferii a dalej nie chce mi się rozkminiac co będzie. Narazie chce przeżyc ten tydzień (pewnie identyczny jak 12 poprzednich)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz