wtorek, 30 września 2008

.........................................................

Dzisiaj musiałam przeżyć tylko 4 lekcję. Szybko się zeszło i w miarę dobrze, bo zarobiłam 5 z polaka. Tak że ze szkoły wyszłam o 12.30. O 15 byłam ustawiona z M i kurde co tu robić tyle czasu??? Chciałam zatrudnić kurczaka do łażenia po mieście, ale Kubuś wczoraj wrócił z Anglii i Paula się zmyła . Spotkałyśmy po drodze Kaśkę Kapustę Pię i Alę. Poszłyśmy w 7 do niespo na pizzę (niestety dałam się namówić i już żałuję :/ ) Potem z Olką zakupy a potem to już pod rolnik. Zaliczyłam kłótnię z M. o 16.20 home. Postanowiłam że odpuszcze sobie niemca i się nie uczę.

Brak komentarzy: