Ta, pospane dzisiaj. Przed chwilą wypiłam red bula i kurde już mnie roznosi. No a poza tym to chyba dawno troche nie pisałam i nawet nie wiem od czego zacząc. no to może tak:
1) stwierdziłam, że nie umiem rysowac i to w ogóle porażka i skończe na geodezji, a o architekturze to moge sobie pomarzyc.
2) w piątek byłam z dziewczynami i M na piwie urodzinowym moim i trochę nie pamiętam, ale dzisiaj w szkole musiałam słuchac, że 'ja jestem sowa, a piwo jest zielone' itd.
3) jutro spotkam się z Sylwią i dostane kolejną kase urodzinową. Troche nie chce, bo nie widziałam się z nią od pół roku i za bardzo to nie wiem o czym w ogóle mam z nią gadac. No i szczerze to jej strasznie nie lubie, ale ok, niech się wykaże jako chrzestna.
4) w sobote nie jedziemy do modułu, bo wszystkich śniętych i już zaczynam się zastanawiac jak wymigac się od spotkania rodzinnego i stania cały dzień na cmentarzu.
5) 3 listopada mam próbną mature z matmy podstawowej, ale nie chce mi sie nawet zajżec do tego co musze powtórzyc, a sporo tego nawet.
6) ide rysowac, nara
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz